Wtrącę swoje 3 grosze, chociaż może już gdzieś o tym wcześniej pisałem (albo chciałem napisać).
Odnośnie szybkości WP7, to nie tylko prostota i kilka kolorków. Dość znacznie zmieniła się architektura systemu, sposób zarządzania pamięcią i wykonywania aplikacji. Do tego Microsoft dość ściśle określił platformę startową, więc wszystko jest dobrze zoptymalizowane. Nie chce mi się wchodzić w szczegóły, ale to głównie dlatego wszystko jest szybkie i bez przycięć, czy to gry 3D, czy sam interfejs. Mimo, że system już jest szybki, to jeszcze kilka jest trochę miejsca na jego optymalizacje. Na CES były urządzenia z aktualizacją i aplikacje ładowały się tam zauważalnie szybciej. Wrzucałem też film z porównania Focusa z Atrixem. Mimo, że Motorola ma dwa razy więcej rdzeni i pamięci RAM, to Android ustępuje szybkości WP7.
To, że Microsoft trzyma pieczę nad specyfikacją widzę potencjalny problem w rozwoju sprzętu. Może i jest ona dość ogólna, ale na razie jest tylko Qualcomm. Wsparcie dla nowych chipów miało się pojawić później i miejmy nadzieje, że tak się stanie. W przeciwnym wypadku, urządzenia będą się różnić tylko obudową i ekranem. Texas Instruments już wyraził swoje zainteresowanie wejściem do urządzeń z WP7.
Odnośnie tej iPhonizacji, to ja zaczynam zmieniać zdanie na ten temat. Może się starzeje i trochę głupieje, ale przestało mnie kręcić ciągłe grzebanie i ulepszanie dla kilku punktów więcej w benchmarku, czy ułamków sekund urwanych przy uruchamianiu programu. Zdałem sobie sprawę, że czasami spędzałem więcej czasu modyfikując opcje, niż z nich korzystałem. PDA ma być moim asystentem, a nie ja jego mechanikiem. Apple pokazał, że można zrobić urządzenie nieskomplikowane i proste w obsłudze, a ze sporymi możliwościami. Trochę czasu potrzebowali zanim wszystko dograli, ale teraz iPhone jest naprawdę niezłym urządzeniem.
Tylko w jednym Apple się pomylił, jednoprzyciskowa myszka, to była porażka, ale założenie prawidłowe.
Teraz mają myszki bezprzyciskowe i nawet osobno sam touchpad sprzedają. Nawet Microsoft przedstawił ostatnio dotykową myszkę. Przypuszczam, że przy tej ilości dotykowych urządzeń, wiele osób za wygodniejsze może uważać samo dotknięcie, a nie naciśnięcie. Pewnie to też trochę kwestia przyzwyczajenia. Ostatnio przez kilka miesięcy pracowałem prawie wyłącznie na touchpadzie i gdy wróciłem do myszki miałem moment "przestawiania się".
tylko szkoda, że o tej grupie nikt nie myśli... NIKT kompletnie.
Bo nikt nie chce zostać z tyłu. Kto zostanie, wkrótce przestanie się liczyć, bo ta grupa będzie się zmniejszać i w końcu zniknie. Cały mobilny rynek idzie w kierunku obsługi ekranem, bo tak jest prościej. Stosuje się jeszcze stosunkowo prostą technologie, ale już można zobaczyć ekrany z kamerą w każdym pikselu (nowy Surface), czy o zmiennej powierzchni. Kiedy takie coś wejdzie do powszechnego użytku, nie będą potrzebne przyciski sprzętowe. Może wybiegam trochę w przyszłość, ale postęp technologiczny na rynku mobilnym jest ogromny. Trzeba iść z duchem czasu, bo dinozaury wkrótce wyginą. Ktoś jeszcze używa PalmOS?
Wracając do Windows Phone 7, to mam nadzieje, że Microsoft go nie spieprzy. Ten system ma spory potencjał, tylko trzeba go uwolnić. Mi się podoba i rozważałbym go jako następny system, ale jest jeszcze kilka niedociągnięć (z którymi pewnie mógłbym żyć). Redmond musi uzupełnić brakujące funkcje, sensownie rozwiązać problem homebrew i udostępnić swoje usługi. Wtedy WP7 może powalczyć z Androidem. Z iPhonem będzie ciężko, chyba że Apple coś zepsuje.
Tablaty, to kolejny sektor, na którym Microsoft zaspał. Mogliby zrobić jakiś sensowny interfejs do Embedded Compact 7, a tak pewnie dopiero za 2 lata pokażą Windowsa dla ARM.