Ankieta

Jaki system jest najbardziej przyjazny dla Ciebie?

MacOS
Linux
Windows
AmigaOS/AROS/MorphOS
Żaden
Inny

Autor Wątek: Dyskusje międzysystemowe  (Przeczytany 38425 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline may

  • Administrator
  • Core
  • *****
  • Podziękowań: 109
  • HTC One, Samsung GT P7500
Dyskusje międzysystemowe
« dnia: Piątek, 13 Luty 2009, 15:01 »
A jest może synchro WM, Nokii, Androida, innych telefonów z linuksem ? (coś jak AS, Nokia PC Suite......)
I żeby nie było - nie jestem przeciwnikiem linuksa, wiem, że czasem się sprawdza i, że jest darmowy itd. Są jednak sytuacje, w których wszystko świadczy o tym, że jest to produkt niszowy.



dodałem ankietę. I chciałbym uściślic co rozumiem pod pojeciem przyjazny.

- łatwość obsługi systemu jak i programów, intuicyjność
- łatwość instalacji systemu jak i programów
- łatwa instalacja oraz dostępność sterowników, uaktualnień itd
- odporność na ataki z zewnątrz, możliwości zabezpieczenia systemu oraz poufności danych
- łatwy dostęp do programów użytkowych
- duży wybór programów darmowych
- wsparcie społeczności internetowych

Dopiero po wskazaniu odpowiedzi na powyższe, chciałbym żebyście dokonali wyboru.
« Ostatnia zmiana: Poniedziałek, 23 Luty 2009, 18:49 wysłana przez mobi »

Offline may

  • Administrator
  • Core
  • *****
  • Podziękowań: 109
  • HTC One, Samsung GT P7500
Dyskusje międzysystemowe
« Odpowiedź #1 dnia: Piątek, 13 Luty 2009, 15:08 »
SynCE

may - faul  :p  :
http://forum.mobione.pl/index.php/topic,1459.0.html


oj, @utak3r
cytuję Ciebie -
Cytuj
Po drugie - jedyne, co ja znam, to właśnie synCE. I też mam z nim problemy.... wiesz, ten projekt już dawno temu umarł, niestety
I potem dalsze Twoje walki z synCE.......
Zrozum, jak pisałem, nie jestem całkowicie przeciwny linuksowi. Sam mam serwer na CentOS i kilka dystrybucji na pendrive ale uważam, że to nisza jest i zdania nie zmienię. Sprawdza się w określonych warunkach ale absolutnie nie nadaje się do "heavy 24/7 use", a już na 100% nie w biznesie (poza serwerami i oprogramowaniem routerów).
« Ostatnia zmiana: Piątek, 13 Luty 2009, 15:23 wysłana przez may »

Offline Dinth

  • GZU
  • Core
  • ****
  • Podziękowań: 14
Dyskusje międzysystemowe
« Odpowiedź #2 dnia: Sobota, 14 Luty 2009, 12:18 »
Co do SynCE - jest bardzo aktywnie rozwijane, a jego support dla urzadzen WM05 i nowszych dziala podobnie jak w Windowsie - od kopa i "natywnie" dla systemu - wszystko przez HAL (dla WM2003 i starszych obslugi HAL jeszcze nie ma, ale przez ostatnie 2 wersje poczyniono taki postep ze prawie tego nie widac), powstal takze OpenSync jako framework pomiedzy SynCE, telefonami komorkowymi i przeroznymi programami typu PIM.
Takze smiem twierdzic ze obsluga synchronizacji na linuksach wyglada lepiej niz na Windowsach - w koncu latwiej jest wejsc np. w Synaptic czy YaST,  zaznaczyc "Synce - Obsluga urzadzen PocketPC" i gotowe niz szukac ActiveSync, sciagac go, konfigurowac porty i modlic sie zeby zadzialalo.
Moj sprzet: Compaq iPAQ 3660 > Compaq iPAQ 3850 >HP iPAQ h4150 > Nokia N95-2 > HTC HD2 > iPhone 3GS 32GB + new Ipad 32GB > Nokia Lumia 920
Sprzet mojej drugiej polowki: Nokia N73 > HTC Incredible S > Nokia Lumia 800

Offline utak3r

  • Global Moderator
  • Core
  • *****
  • Podziękowań: 140
  • Samsung Note 4
Dyskusje międzysystemowe
« Odpowiedź #3 dnia: Sobota, 14 Luty 2009, 12:36 »
Hmmm.... no to warto looknąć jeszcze raz... pocieszyłeś mnie Dinth :) Dzisiaj będę testował.

Offline Dinth

  • GZU
  • Core
  • ****
  • Podziękowań: 14
Dyskusje międzysystemowe
« Odpowiedź #4 dnia: Sobota, 14 Luty 2009, 12:41 »
Jak cos to pisz. WM5 nie testowalem ale ichniejsza strona pisze ze wszystko jest OK. Na moim WM2003 (ktory wlasnie jest wg. ich strony "recznie" sterowany) jedyna rzecz ktora musialem zrobic to odblokowanie portow na firewallu. Dystrybucja to Ubuntu z najnowszym Synce 0.13 zainstalowanym z dodatkowego repo.

A co do CentOS, to sie nie dziwie - jak sie uzywa moim zdaniem najgorszej, najbardziej topornej, bezsensownej i nieintuicyjnej dystrybucji Linuksa - to mozna nie palac zbytnim optymizmem do tego systemu.

Co do "martwości" Synce jeszcze :) W ciagu ostatniego miesiaca wyszly dwie wersje, wiec nie jest tak zle :) Projekt ma wg. sourceforge.net 32 developerow, a "Activity Percentile (last week)" to 99.56
« Ostatnia zmiana: Sobota, 14 Luty 2009, 12:47 wysłana przez Dinth »
Moj sprzet: Compaq iPAQ 3660 > Compaq iPAQ 3850 >HP iPAQ h4150 > Nokia N95-2 > HTC HD2 > iPhone 3GS 32GB + new Ipad 32GB > Nokia Lumia 920
Sprzet mojej drugiej polowki: Nokia N73 > HTC Incredible S > Nokia Lumia 800

Offline may

  • Administrator
  • Core
  • *****
  • Podziękowań: 109
  • HTC One, Samsung GT P7500
Dyskusje międzysystemowe
« Odpowiedź #5 dnia: Niedziela, 15 Luty 2009, 13:21 »
A co do CentOS, to sie nie dziwie - jak sie uzywa moim zdaniem najgorszej, najbardziej topornej, bezsensownej i nieintuicyjnej dystrybucji Linuksa - to mozna nie palac zbytnim optymizmem do tego systemu.
CentOS mam bez środowiska graficznego i jest to TYLKO serwer, nic do niego nie mam, robi, co mu każę. Był to świadomy wybór, wiele serwerowych rozwiązań ma wsparcie tylko dla Red Hata.

O linuksie napisałem co myślę. Jest systemem niszowym i takim pozostanie. Nie nadaje się do biznesu i codziennej pracy, zabawy bo
1. najzwyczajniej w świecie w kluczowych momentach brakuje mu rozwiązań i trzeba czekać lata na rozwiązanie problemu - patrz synchronizacja
2. jest środowiskiem dla grzebaczy i nie wmówicie mi, że przeciętny PC user poradzi sobie z nim, taki np. dyrektor, kierownik, sekretarka.....już widzę jak przeszukują google.
3. MS na tyle opanował rynek systemami i MSO, że żaden Open Office czy inne badziewie go nie zastąpi (np. zaawansowane arkusze z makrami i furą formuł w xls np. czy rozbudowane bazy w accesie) - zwyczajny brak zgodności między aplikacjami. Pozostaje jeszcze cała masa innego (nie MS) oprogramowania za które się płaci i wymaga, kupujesz - ma działać. W linuksie nie kupujesz i często nie działa, a wymagać nie ma od kogo.
4. na linuksie nie pogracie w dobre gry, wiem, jest cedega i wine ale czy to nie zwyczajna hipokryzja ? no i nie działa na nich wszystko.

Wiem, że będziecie bronić zaciekle linuksa i oplówać MS z takiego samego powodu z jakiego pluje się na TPSA. Bo moloch, bo monopolista, bo drogo, bo trzeba być innym. Taka natura człowieka. Nie da się jednak ukryć, że MS panuje i panował będzie jeszcze dłuuuugo a wszystkie pozostałe systemy, jak linuksy, maci i inne pozostaną systemami niszowymi, systemami dla zapaleńców i tych co potrafią, lub na siłę chcą być inni.

Powtórzę - osobiście nie skreślam linuksa, nie jestem jego zaciekłym wrogiem/przeciwnikiem. Są zastosowania w których sprawdza się doskonale, plusem jest jego otwartość, bezpieczeństwo i to, że jest darmowy (w większości).
Dla zwykłego, prostego usera jest jednak systemem nadającym się jedynie do netbooka, lub G1  ;)
« Ostatnia zmiana: Niedziela, 15 Luty 2009, 14:14 wysłana przez may »

Offline Dinth

  • GZU
  • Core
  • ****
  • Podziękowań: 14
Dyskusje międzysystemowe
« Odpowiedź #6 dnia: Niedziela, 15 Luty 2009, 20:54 »
Ja nie pluje na MS, nie jestem wrogiem tego systemu, mało tego często korzystam. Uważam po prostu że Linux jest dużo wygodniejszy do codziennej mojej pracy i rekreacji, niż Windows.  Wszystko jest spojne (przynajmniej w obrebie KDE4 i Gnome), wszystko ze soba wspolpracuje. Pod windowsem programy nie potrafia ze soba wspolpracowac, nie ma zadnych mechanizmow ktore by taka wspolprace umozliwialy. Do dzis nie wyobrazam sobie, jak pod Windowsem moglem pracowac, kopiujac pliki z FTP na dysk, edytujac i wgrywajac spowrotem przez FTP na serwer zeby sprawdzic jaki jest efekt zmian. Pod Linuksem (tu Gnome), wszystkie programy wspolpracuja z GVFS - i nie ma dla nich znaczenia czy edytowany plik znajduje sie w danym momencie na palmtopie, pendrivie, zasobie udostepnionym w sieci z innego windowsa, FTP, SSH, czy komputerze polaczonym kablem po portach rownoleglych.
Takie KDE4, czy nadchodzacy Gnome3 oferuja wygode, intuicyjność i łatwość wszystkich działań w obrębie desktop managera i jego aplikacji na poziomie MacOSX albo nawet wyższym, więc to moim zdaniem kilka poprzeczek ponad Windowsami.

Cytuj
najzwyczajniej w świecie w kluczowych momentach brakuje mu rozwiązań i trzeba czekać lata na rozwiązanie problemu - patrz synchronizacja
Hmm trzeba nadmienic ze synchronizacja z PocketPC. Synchronizacja z Palmami zawsze byla na bardzo wysokim poziomie.

Co do braku rozwiazan, to mozna powiedziec ze jest wrecz przeciwnie - podam przyklad. Mam najnowsza karte Nvidii lub Ati - obie te firmy oferuja technologie dekodowania sprzetowego filmow w bardzo dobrej jakosci - PureVideo i AVIVO. Mimo tego ze jako producenci sterownikow ogromnie faworyzuja Windowsy, to i tak aby skorzystac z tej technologii pod Windowsem mam do wyboru tylko 2-3 programy, wszystkie komercyjne: PowerDVD, WinDVD i moze jeszcze cos. Pod linuksem każdy player wykorzysta te technologie. Bardzo podobnie jest z wykorzystaniem mocy obliczeniowej GPU przez aplikacje uzytkownika.

Cytuj
2. jest środowiskiem dla grzebaczy i nie wmówicie mi, że przeciętny PC user poradzi sobie z nim, taki np. dyrektor, kierownik, sekretarka.....już widzę jak przeszukują google.
Jest srodowiskiem dla grzebaczy, jednak takie dystrybucje jak Ubuntu czy desktop-managery jak KDE4 bardzo ulatwiaja prace, nawet dla kogos kto ostatnie 30 lat spedzil w dzungli i pierwszy raz zobaczy komputer na oczy.

Cytuj
3. MS na tyle opanował rynek systemami i MSO, że żaden Open Office czy inne badziewie go nie zastąpi (np. zaawansowane arkusze z makrami i furą formuł w xls np. czy rozbudowane bazy w accesie) - zwyczajny brak zgodności między aplikacjami. Pozostaje jeszcze cała masa innego (nie MS) oprogramowania za które się płaci i wymaga, kupujesz - ma działać. W linuksie nie kupujesz i często nie działa, a wymagać nie ma od kogo.
Nie wypowiem sie na temat Accessa czy MSSQL. Po prostu nic nie wiem o tych bazach danych. Dużo pracuje z bazami danych, ale coś takiego jak Access/MSSQL dla mnie po prostu nie istnieje - i nigdy sie nie spotkalem z kims kto by tego uzywal, nawet w bardzo wysoko budzetowych projektach.

Cytuj
CentOS mam bez środowiska graficznego i jest to TYLKO serwer, nic do niego nie mam, robi, co mu każę. Był to świadomy wybór, wiele serwerowych rozwiązań ma wsparcie tylko dla Red Hata.
U mnie mial problemy z robieniem tego co mu kaze, po bardzo dlugim zgrzytaniu zebami przeszedlem na serwerach na debiana :)

Cytuj
Jest systemem niszowym i takim pozostanie.
Pewnie jest niszowym. Pewnie takim pozostanie. Jednak najwieksza ironia losu jest taka ze gdyby nie linuks to dzisiaj Windows bylby takim niszowym systemem, sprzedawanym tylko jako OEM do chinskich skladakow :)
Mowie powaznie i bez odrobiny zawisci - kto dzis by uzywal Windowsa bez mozliwosci wygodnego przegladania internetu (bez Firefoxa), kto by uzywal Windowsa bez mozliwosci ogladania "po ludzku" filmow (czyli bez ffdshow i Matroski) i mozna tak wymieniac bardzo dlugo. Osobiscie sadze ze nawet mimo Wine, mimo Mono i innych technologii "microsoftowych" na linuksach, caly czas to Windows jest glownym beneficjentem istnienia obu tych systemow.
Moj sprzet: Compaq iPAQ 3660 > Compaq iPAQ 3850 >HP iPAQ h4150 > Nokia N95-2 > HTC HD2 > iPhone 3GS 32GB + new Ipad 32GB > Nokia Lumia 920
Sprzet mojej drugiej polowki: Nokia N73 > HTC Incredible S > Nokia Lumia 800

Offline may

  • Administrator
  • Core
  • *****
  • Podziękowań: 109
  • HTC One, Samsung GT P7500
Dyskusje międzysystemowe
« Odpowiedź #7 dnia: Niedziela, 15 Luty 2009, 21:29 »
Cytuj
2. jest środowiskiem dla grzebaczy i nie wmówicie mi, że przeciętny PC user poradzi sobie z nim, taki np. dyrektor, kierownik, sekretarka.....już widzę jak przeszukują google.
Jest srodowiskiem dla grzebaczy, jednak takie dystrybucje jak Ubuntu czy desktop-managery jak KDE4 bardzo ulatwiaja prace, nawet dla kogos kto ostatnie 30 lat spedzil w dzungli i pierwszy raz zobaczy komputer na oczy.
Sęk w tym, że żaden z tych głąbów nie widział dżungli na oczy, to dzieci cywilizacji, "społeczność MS", albo stara brać, która ledwo Windowsa pojęła.
Cytuj
Jest systemem niszowym i takim pozostanie.
Pewnie jest niszowym. Pewnie takim pozostanie. Jednak najwieksza ironia losu jest taka ze gdyby nie linuks to dzisiaj Windows bylby takim niszowym systemem, sprzedawanym tylko jako OEM do chinskich skladakow :)
Mowie powaznie i bez odrobiny zawisci - kto dzis by uzywal Windowsa bez mozliwosci wygodnego przegladania internetu (bez Firefoxa), kto by uzywal Windowsa bez mozliwosci ogladania "po ludzku" filmow (czyli bez ffdshow i Matroski) i mozna tak wymieniac bardzo dlugo. Osobiscie sadze ze nawet mimo Wine, mimo Mono i innych technologii "microsoftowych" na linuksach, caly czas to Windows jest glownym beneficjentem istnienia obu tych systemow.
Pewnie, że tak, oddech konkurencji na plecach zawsze pobudza do działania.
Problem jest jeszcze jeden, nie wiem czy nie podstawowy. Większość tych zdeklarowanych wrogów MS, tych bojowników o wdrażanie/rozpowszechnianie darmowego linuksa i całej idei open source za wszelką cenę, postanowiła na wszystkich forach tematycznych traktować z buta chętnych do nauki. Te wszechobecne "kompilacje", "jądra", "crony" skutecznie odstraszają większość potencjalnych, nowych nawróconych. Takie szpanowanie, często na wyrost (bo większość z nich też raczkuje) zabiło postęp.
« Ostatnia zmiana: Niedziela, 15 Luty 2009, 21:32 wysłana przez may »

Offline Mietas

  • Core
  • *****
  • Podziękowań: 53
  • Nokia Lumia 520, MDA Compact IV
Dyskusje międzysystemowe
« Odpowiedź #8 dnia: Niedziela, 15 Luty 2009, 21:34 »
Mnie również nie pracuje się wygodnie na Windowsie. Dlatego też korzystam z Mac OS X. Zamiast piracić produkt Microsoftu, korzystam z produktu firmy Apple, który może i jest niszowy, ale na pewno jest dużo lepszy/wygodniejszy od Windowsów. Tak tak, tego posta piszę spod Windows, jednak tylko dlatego, że muszę. Tak naprawdę to na własne życzenie uwiązałem się z Windowsem, za sprawą WM. Osobiście nie lubię tego systemu, zawsze szukałem alternatyw. Uwierzcie, mimo mojego wieku, przetestowałem wieeeele dystrybucji Linuksa i jakoś żadna nie przypadła mi do gustu.

Linuksem lubię się pobawić, gdy mam dużo czasu. Do codziennej pracy - Mac OS X. Aby wspierać WM - Windows Seven. Dla zabawy - Linux. Taki jest mój podział.

Co do Linuksa: te "kompilacje", "jądra" i "crony" odstraszają, ale gdy się do tego przywyknie, przestaje zauważać się te trudności w użytkowaniu. Tylko trzeba najpierw przywyknąć. :oT
Lumia 520, WP8 8.0.10211.250, oryginał Plus
MDA Compact IV, MLR 6.1

Offline Toldo

  • GZU
  • Core
  • ****
  • Podziękowań: 106
  • Samsung Galaxy SIII, Samsung Galaxy Tab 10.1
Dyskusje międzysystemowe
« Odpowiedź #9 dnia: Niedziela, 15 Luty 2009, 21:37 »
Te wszechobecne "kompilacje", "jądra", "crony" skutecznie odstraszają większość potencjalnych, nowych nawróconych.

Zgadza się, jest wielu co by chciało ale nie chcą się babrać i nadmiar pojęć odstrasza. Wszycy powiedzą linuks spoko git i fajnie ale jakoś nie zachęcają do instalacji, jeśli wiecie co mam na myśli...
Samsung Galaxy S III
Yoda ROM v1.o XXEMD2
Yoda Kernel v1.5
Integral MicroSDHC 32GB Class 10

Samsung Galaxy Tab 10.1 16gb
Yoda's Kernel
Android 4.0.4 JellyBeanRom ICS
GSM XXKL4
Kensington Folio Pro 2
Lego! Connection Kit

I <3 Samsung

Offline utak3r

  • Global Moderator
  • Core
  • *****
  • Podziękowań: 140
  • Samsung Note 4
Dyskusje międzysystemowe
« Odpowiedź #10 dnia: Niedziela, 15 Luty 2009, 21:38 »
Problem jest jeszcze jeden, nie wiem czy nie podstawowy. Większość tych zdeklarowanych wrogów MS, tych bojowników o wdrażanie/rozpowszechnianie darmowego linuksa i całej idei open source za wszelką cenę, postanowiła na wszystkich forach tematycznych traktować z buta chętnych do nauki. Te wszechobecne "kompilacje", "jądra", "crony" skutecznie odstraszają większość potencjalnych, nowych nawróconych. Takie szpanowanie, często na wyrost (bo większość z nich też raczkuje) zabiło postęp.

Trochę niestety masz racji... "elyta" zamyka się na nowych userów... ja się tylko cieszę, że kolejne edycje takiego np. OpenSUSE stają się coraz bardziej nastawione na zwykłych useró desktopowych. Na 11 OpenSUSE większość rzeczy działa od ręki, user nie zna znaczenia słowa mount itp.  Pewnie nigdy nie zdobędzie nawet 20% desktopów, ale zawsze coś :) No i do tego ten oddech na karku ;)

Mi do ostatecznego odrzucenia Windowsów brakuje już tylko kilku aplikacji, cała reszta spokojnie ma swoich idealnych odpowiedników pod linuksem :)

Offline may

  • Administrator
  • Core
  • *****
  • Podziękowań: 109
  • HTC One, Samsung GT P7500
Dyskusje międzysystemowe
« Odpowiedź #11 dnia: Niedziela, 15 Luty 2009, 21:41 »
Co do Linuksa: te "kompilacje", "jądra" i "crony" odstraszają, ale gdy się do tego przywyknie, przestaje zauważać się te trudności w użytkowaniu. Tylko trzeba najpierw przywyknąć. :oT
Przywyknąć możemy my, grzebacze. Żaden z pracowników biurowych (znam ich osobiście kilkuset) nie tknie konsoli, bo dostaje zawału na widok okna, które wymaga od niego jakiegoś tekstu/komendy/podjęcia decyzji. Żaden z nich nie przywyknie do klepania komend, których trzeba się nauczyć na pamięć. Oni mają swoje zadania biznesowe  :p, nie wolno od nich wymagać innej, obcej, kosmicznej wiedzy tajemnej.
« Ostatnia zmiana: Niedziela, 15 Luty 2009, 21:48 wysłana przez may »

Offline mobi

  • Administrator
  • Core
  • *****
  • Podziękowań: 351
  • HTC Wizard/HTC HD2/HTC Kaiser/SGS3/HTC ONE E8
Dyskusje międzysystemowe
« Odpowiedź #12 dnia: Niedziela, 15 Luty 2009, 21:47 »
Potrzebne jest zrozumienie, że windziarze, zyskują na obecności innych systemów, i vice versa.
Jako użytkownicy, tak naprawdę powinniśmy życzyć wszystkiego najlepszego systemom alternatywnym, i w miarę możliwości wspierać je, bo na tym zyskujemy, wszyscy.
Wszelkie wojny między systemami prowadzą niedorozwinięci fanatycy, którzy nie pojmują, że monopol jakikolwiek, nie jest najlepszym rozwiązaniem.

Miałem do czynienia i z Linuksem i z MacOS, mój wybór Windowsa jest świadomy, uważam, że jest to system najbardziej uniwersalny dla przeciętnego użytkownika. Co nie zamyka mnie na inne systemy. Będą odpowiadały moim potrzebą, przesiądę się, bez żalu, trzeba brać to, co w danej chwili jest najlepsze dla nas samych.

(BTW, jakiś czas temu dostałem list informujący o nowych podwyżkach za energię elektryczną, w liście tym była adnotacja, że mogę rozwiązać dotychczasową umowę w związku z podwyżkami.
Zdziwiłem się, bo nie przypominałem sobie, żeby powstał jakiś konkurencyjny podmiot, ale mogło mi coś umknąć, więc zadzwoniłem do firmy i pytam się o co biega. Okazało się, że taka formułka jest wymagana, że mogę rozwiązać umowę, ale nie ma podmiotu, z którym mógłbym podpisać nową umowę na dostawy energii)



Offline Dinth

  • GZU
  • Core
  • ****
  • Podziękowań: 14
Dyskusje międzysystemowe
« Odpowiedź #13 dnia: Niedziela, 15 Luty 2009, 21:51 »
Heh dobrze ze jak ja zaczynalem zabawe z linuksem, to jeszcze nie majac internetu w mojej miejscowosci, latalem z dyskiem do krakowa do jedynej wtedy kafejki z kieszeniami na hdd (na Dlugiej, nad pasazem, niestety juz nie istnieje) i sciagalem masowo HOWTO-sy i many ;) Zadnych for, grup, itp, nie mial mnie kto zniechecic :)
Moj sprzet: Compaq iPAQ 3660 > Compaq iPAQ 3850 >HP iPAQ h4150 > Nokia N95-2 > HTC HD2 > iPhone 3GS 32GB + new Ipad 32GB > Nokia Lumia 920
Sprzet mojej drugiej polowki: Nokia N73 > HTC Incredible S > Nokia Lumia 800

Offline utak3r

  • Global Moderator
  • Core
  • *****
  • Podziękowań: 140
  • Samsung Note 4
Dyskusje międzysystemowe
« Odpowiedź #14 dnia: Niedziela, 15 Luty 2009, 21:54 »
No cóż... efekty afery z zeszłego roku z TPSA... ;)

A co do systemów - sam korzystam codziennie z Windowsa i Linuksa, i to zarówno w wersjach desktop jak i serwer. Mam nadzieję, że nigdy nie zgłupieję i nie stanę się fanatykiem ;) I owszem, staram się krzewić zainteresowanie linuksem i staram się go pokazywać i udowadniać, że świat konsoli dla zwykłego usera już odszedł, ale wojen nie prowadzę :)



dodano: Niedziela, 15 Luty 2009, 21:51
U mnie tym szczęściem było to, że pierwszym systemem, którego dotknąłem palcami na klawiaturze, był System V w centrali łączności WOPu ;) Dopiero jak już go jako tako znałem (w domu mając w tym czasie tylko Spektrusia), kupiłem pierwszego peceta z DOSem... więc dla mnie bardziej naturalny jest system uniksowy :)