Użyte screenshoty (nie wszystkie, ale większość) pochodzą z portalu benchmark.pl. Ich autorem jest Tomasz Duda.
Jako, że gotowy produkt (obrazki) był zbieżny z duchem i treścią niniejszego posta, pozwoliłem sobie użyć go co zaoszczędziło mi sporo fatygi.
Autorowi obrazków dziękuję.Tablet? A czemu nie?O tabletach luźnych uwag garści kilka, czyli prosty tekst dla prostych ludziWiele osób nie lubi tabletów i wcale się z tym nie kryje. No cóż. Jak to mawiał pisarz Sofronow: "
De gustibus non est disputandum"...
Jednak ja bym się zastanowił co jest źródłem owego "nielubienia" urządzeń typu tablet, wszak to bardzo popularne urządzenia i - generalnie - światowy popyt na nie jest spory... Choćby taki
iPad/
iPad2... Schodzi jak przysłowiowe ciepłe bułeczki. Może to nie do końca adekwatny przykład bo w tym przypadku mamy do czynienia raczej z religią a jak wiadomo wszystkie relikwie mają zawsze dużą popularność u wyznawców... Ale co tam, niech sobie zostanie jako przykład popularności urządzenia jako takiego (trochę to naciągane, ale cel uświęca środki

).
OK. Nawet już pomijając "stwórców" konkretnych urządzeń...
W tym konkretnie objawie mojego chronicznego słowotoku mam zamiar podywagować sobie na temat wad, zalet i potencjalnych możliwości wykorzystania popularnych "taboretów", "rakiet do tenisa" czy "przerośniętych paletek" - czyli urządzeń typu tablet.
Jako, że sam jestem szczęśliwym(?) posiadaczem takowego wytworu myśli technicznej Samsunga -
Galaxy Tab GT-7500 - wybaczycie mi zapewne wiele odniesień do tegoż urządzenia. Ale spoko - bardziej ogólnie też będzie

Jednocześnie uprzedzam pytanie: Nie, to nie będzie porównanie tabletów różnych marek. Nie mniej generalne różnice pomiędzy niektórymi zostaną wspomniane. Nie będzie to również recenzja w jakiejkolwiek formie. Ot, moja opinia na temat jak wyżej.
Tak więc... Jaki tablet jest - każdy widzi... znaczy, wie jak wygląda. W ogólnych zarysach takowe urządzenie wygląda tak, jak na poniższym zdjęciu (tu akurat produkcja Samsunga - ale chodzi tu generalnie o zasadę a nie konkretny model):
Tu mniejszy (7")...

...a tu większy (10").

Dobła. Trochę pseudo-konkretów, czyli co tam mamy w środku i na zewnątrz...
Bebechy:Tu sprawa jest prosta i można ją zgeneralizować.
- Procesorem większości tabletów jest dwurdzeniowa
nVidiaTegra2 po 1 GHz na jajko. Ot, taki poniekąd standard się przyjął. Oczywiście wyjątkiem są tu urządzenia Apple'a ale one są wyjątkiem w każdej grupie więc nie będę ich mieszał w te generalia.
Co prawda najnowsze generacje urządzeń oparte są już o dwu- lub nawet cztero-rdzeniowe procesory
Tegra3,
Cortex czy
Exynos, jednak nie są one na dzień dzisiejszy przesadnie powszechne - aczkolwiek warto na nie zwrócić uwagę jeśli wpadną w łapki.
- Pamięć RAM... Tu również można uogólnić - najczęściej jest to 1GB (dla urządzeń z ekranami ok. 10") lub 512 MB (dla mniejszych urządzeń).
- Wielkość dostępnej pamięci... Hmmm... Najczęściej jest to 16 GB choć producenci w specyfikacjach podają również opcjonalne wielkości 32 i 64 MB. Warto jednak zauważyć, że są to najczęściej urządzenia tworzone na zamówienia konkretnych operatorów komórkowych lub resellerów i bardzo często nie są dostępne w wolnej sprzedaży w wielu regionach świata. Ale OK. Przyjmijmy standardzik 16GB-towy. Powinno wystarczyć.
Proste. Idziemy dalej.
Ekran:- Jeśli chodzi o rozmiar ekranu... Tu jest już trochę wariacji. Teoretycznie tablety posiadają dwa wymiary przekątnej ekranu: 7 i 10 cali (oscylują plus-minus w tych granicach). Jednak producenci nie byli by sobą gdyby nie dodali czegoś od siebie - taki np.
Tablet S od Sony'ego ma ekran o przekątnej 9,4 cala... Ot, takie urozmaicenia co by nudno nie było.

- Rozdzielczość ekranu to najczęściej 1280 x 800 px.
- Technologia w jakiej wykonano sam ekran to już inna bajka a jej zakończenie zależy od konkretnego producenta. Ważne jest to, że tablety to urządzenia bezrysikowo palcem dziugane.
Wyposażenie dodatkowe:Tu jest różnie i do wolnej amerykanki niezbyt daleko.
Co prawda zestaw złącz i dodatków jest praktycznie jeden, jednak każdy producent pakuje w swoje urządzenie to, co uważa za stosowne. Czym kierują się producenci w tej swojej "stosowności"? Tylko Bóg i Partia raczą wiedzieć... Bardzo często urządzenia o podobnych parametrach i cenie (!) posiadają bardzo niepodobne zestawy dziurek na obudowie (vide Samsung vs. Asus).
Najgorzej (chyba) na tym polu wypadają - co tu ukrywać - urządzenia Samsunga - posiadają tylko wtyk słuchawkowy i 1 multizłącze power/data/dock a i to własnościowe (30-pinowe). Nothing more. Amen. Kaplica. Aaaaa... zapomniałem o slocie na kartę SIM - ale to raczej rzadkość i tylko w urządzeniach z modemem 3G.
Zestaw złącz "wtykanych" z którego wybieramy to:
- słuchawkowe
- mikrofonowe
- złącze dokujące/power/data
- USB 2.0 (mini/micro) - data
- (mini) HDMI
- czytnik kart SD
- slot karty SIM
Więcej raczej nie da się tu wymyśleć.
Najczęściej używane złącza to słuchawki, USB (jako data), złącze power/data/dock. Rzadziej spotyka się czytnik kart SD. Tylko najwypaśniejsze urządzenia (np. Asus Transformer) posiadają prawie kompletny zestaw złącz i gniazdek.
Standardem jest również zestaw kamer (przód/tył) o matrycach w granicach 3-5 Mpx (przód) i 0,3-2 Mpx (tył). Oczywiście z możliwością nagrywania materiału w rozdzielczości plus-minus 1280x720 px.
Co tu więcej... Raczej nic.
Łączność bezprzewodowa:Wi-Fi (b/g/n) i Bluetooth (2.1 lub 3) to standard. To jest praktycznie we wszystkich tabletach. Trochę gorzej jest z danymi pakietowymi - to wymaga modemu 3G, który występuje w niewielu modelach urządzeń.
Co ciekawe, niektóre tablety posiadają jeszcze IRdę - choć w sumie to rzadkość i można ją pominąć.
Funkcje dodatkowe:No cóż... akcelerometr, kompas, żyroskop, czujnik oświetlenia, GPS, mikrofon, głośniki stereo ... to obowiązkowy zestaw występujący praktycznie w każdym tablecie.
Wymiary i waga:Z pewnych względów, dla niektórych osób, parametry ważne.
Generalnie wymiary tabletów nie różnią się między sobą w znaczący sposób.
Dla urządzeń z ekranem 10-calowym i ciut mniejszym kształtują się one następująco:
- Szerokość: od ok. 24 cm (np. Sony Tablet S) do ok. 27 cm (np. Asus Transformer)
- Wysokość: ok. 17 cm
- Grubość: od ok. 8 mm (np. Samsung GT) do ok. 13 mm (np. Asus Transformer)
Powyższe ma tylko zobrazować "rząd wielkości" wymiarów urządzeń. W sumie nie mając porównania do innych urządzeń trudno jest powiedzieć które jest większe/mniejsze.
Waga... Tablety to urządzenia niewątpliwie wypasione (co by to znaczyć nie miało) jednak nie zapasione

Pół kilograma z większym lub mniejszym haczykiem to raczej norma.
System operacyjny:Obecnie najczęściej jest to
Android 3.1 Honeycomb - choć gdzieniegdzie można jeszcze trafić na zabytek w postaci wersji
3.0. Są również urządzenia z Win7 lub dedykowanymi systemami producenta jednak to bardziej margines obecnie. Generalnie cały ten popularny szajs działa pod kontrolą Androida.
Dobrze czy źle... Cholera wie. Jaki jest Android wie każdy kto go używał. Zary(d)zykuję stwierdzenie, że być może jest to najsłabsza strona tych urządzeń.
No... I to by było na tyle z uogólnianiem. Popularny tablet wygląda właśnie tak (w granicach błędu oczywiście).
Android jako system (w tym przypadku na urządzeniu Samsunga) posiada swój zestaw oprogramowania - np. mapy, Market, kalendarz, budzik, tfu TouchWiz etc... Kto ma fona z Antkiem to zna ten zestaw. Na tabie jest on praktycznie taki sam. Dlatego też nie będę tu opisywał co jest, czego nie ma, co do czego służy. Jest tu wszystko, a czego nie ma, można znaleźć w Markecie. Nie będę opisywał również szczegółowej specyfikacji urządzenia. Tych informacji w necie jest na tony. Dlatego skupię się tylko na funkcjonalności i użytkowaniu urządzenia "wielkoformatowego" - tak z mojego punktu widzenia.
Jakiś czas temu, na fali wrodzonego gadżeciarstwa - "łamałem" się nad tematem: po co mi tablet, jak go wykorzystam, do czego, czy w ogóle wykorzystam a jeśli tak to czy sprosta on moim oczekiwaniom...
Rozwiązanie pojawiło się - jak zawsze - nieoczekiwanie i znienacka (dokładnie tak jak radzieckie czołgi na Łuku Kurskim).
Jako, że moja osobista kobieta jest zwierzęciem mobilnym aż do przesady i do tej samej przesady leniwym (
...notebooook jest zaaaaa cięęęęężkiiii...), jedynym rozsądnym sposobem na zapobieżenie zżerania abonamentu przez ponadplanowy Internet w fonie (jak również moich nerwów przez bezustanne miałkolenie) wydało się nabycie tabletu i podarowanie go onej osobie. Pomysł - realizacja - questa finita.
Tym sposobem stałem się współposiadaczem (

) samsungowego tabletu
Galaxy Tab GT-7500 z ekranem 10.1" i modemem 3G.
"
Wielka radość w domu Gucia,
Gucio gumę ma do żucia..."
Tak podśpiewywała sobie kiedyś moja babcia - zawsze wtedy gdy widziała mnie pląsającego jak rusałka Amelka i całego oplutego z radości (z dowolnego powodu)... Ciekawe czemu akurat to mi się przypomniało gdy rozpakowywałem tableta...

Szczerze powiem, że sporo czasu zajęło mi przywyknięcie do mobilnego urządzenia z ekranem wielkości dużej podkładki pod garnek albo małej tacki śniadaniowej. No cóż...
Jednak po niejakim czasie i po dokładniej "analizie" możliwości urządzenia, doszedłem do wniosku, że generalnie może być ono użyteczne... ba, nawet posiada w sobie spory potencjał funkcjonalny.
Mój (niby żony, ale mój

) tablet działa(ł) pod kontrolą
Androida 3.1 - 3.1 bo 3.1 ale zawsze to Android jakiś - i jako taki posiadał sporo podobieństw do tego co znałem obcując już jakiś czas z fonem Galaxy S2. Tak więc dosyć szybko namierzyłem interesujące mnie rzeczy.
Po kilku dniach przyzwyczajania się do urządzenia stwierdziłem, że podstawowa wada urządzenia jaką jest jego wielkość stała się praktycznie wirtualna i tak naprawdę jest zaletą. Fakt, publiczne używanie "mobilka" w postaci telefonu jest niezaprzeczalnie dyskretniejsze - jednak używanie tabletu jest niezaprzeczalnie wygodniejsze. A to, szczerze mówiąc, bardziej mnie interesuje. To jednak nieporównywalnie większy komfort używać ekranu 10-calowego niż niespełna 5-calowego. Czyż nie?
Co prawda przełamanie się do wyjęcia i używania "taboreta" w trambambaju kosztowało mnie trochę niepewności, ale co tam - "raz kozie..." ten-teges. A co ja jeden taki? Tak naprawdę sporo osób używa "publicznie" czytników do e-booków, które nie są dużo mniejsze od tableta. A w jUeSAj to afroamerykanie (napisałbym "murzyni", ale nie wolno) noszą na ramieniu walkmany wielkości radiomagnetofonu Kondor (by Unitra) i też jest dobrze. To ja mam się wstydzić tableta? Pffff...
OK. Konkretniej odrobinę.
W moim przypadku tablet wręcz rewelacyjnie sprawdził się jako nieco tylko biedniejszy zamiennik notebooka. Jak dotąd przeważnie używałem fona do "różnych takich dziwnych" rzeczy. Teraz jego rolę przejął tablet.
Pierwsze co mnie zainteresowało to fakt, że urządzenie może przyjmować i wysyłać SMSy. Bardzo miła funkcja z której korzystam

Idąc dalej.
Klient poczty, przeglądarka... Wszystko to na 10-calowym ekranie nabiera zupełnie innego wymiaru. Zamiast dziugać w maciupcie literki niewielkiej klawiaturki na fonie tu mogę sobie spokojnie klepać paluchami obu łapów w stosunkowo dużą klawiaturę mając jednocześnie przed oczami kilkanaście linijek tekstu. Natomiast dobrze zoptymalizowany do rozmiarów ekranu klient pocztowy pozwala na ogarnięcie wielu wątków poczty jednocześnie.
Sam komfort pisania obrazują poniższe screeny:
Strony w przeglądarce przegląda się nie mniej komfortowo - 10 cali ekranu pozwala przełączyć przeglądarkę w tryb PC i nie dziadować na mobilnych wersjach stron - Tapatalka generalnie można sobie darować i używać pełnej wersji for. Wygoda nie do zaprzeczenia.
Podobnie z multimediami - np. filmy. Tablety natywnie odtwarzają sporo formatów multimedialnych (włącznie z H.264 720p) ale nic nie stoi na przeszkodzie by doinstalować sobie jakiś odtwarzacz z Marketu i tą listę powiększyć. Eeeee... czy wspomniałem o wyświetlaniu napisów? No to wspominam.
Muzyka? A proszszszsz... - nawet lepsza niż w niejednym fonie (a to za sprawą niezłego korektora w Honeycombie).
Oczywiście, oczywiście... Jako sama MP3-ka tablet nigdy się nie sprawdzi choćby ze względu na swoje wymiary - do tego lepszy jest telefon. Jednak jako np. czytnik e-booków + muzyka... Rewelacyjnie. A propos e-booków... Tablet bardzo dobrze sprawdza się w tej roli.
A załóżmy na ten przykład, że ktoś jest niepoprawnym pracusiem i chce sobie dokończyć w drodze do pracy bilans roczny czy donos dla szefa - no ba!! Też nie ma problemu. Tablet jest wyposażony w
Polaris Office, który pozwoli na dowolne "psucie" office-owych dokumentów... Tapanie literek na 10-calowym ekranie to luksus (w porównaniu z 4- czy 5-calowym ekranem fona).
Co jeszcze potrzeba?
Aaaaaa... Gierki !!!

Hmmm... Tu może być odrobinę (ale tylko odrobinę) pod górkę bo nie wszystkie popularne gry są dostosowane dla rozdzielczości tabletów. Nie mniej dla tabletów jest już dosyć przyzwoita ilość gier - dedykowanych lub dostosowanych - a ich ilość systematycznie rośnie.
Miodnie c'nie? Grać w taki np.
NFS Shift na 4-calowym fonie i na 10-calowym tablecie... Wybór prosty jak pokrowiec na cep.
O gadżetach typu wideokonferencje (GTalk czy Skype) już nie będę wspominał bo to oczywista oczywistość (cytując klasyka).
Dodam tylko, że te wszystkie miodności mamy do dyspozycji przez 5 do (może) 8 godzin ciągłej pracy z jakością ekranu Super Amoled... Referencyjne 9 godzin jest niestety przereklamowane, ale 8 to da się od bidy wycisnąć z taba. To i tak porównywalne wartości z tymi uzyskanymi na mocnych fonach. Jednak o ile więcej tu komfortu i wygody.
Źle? W sumie to samo co w fonie ale jednak duuuuużo lepiej. A że duży? To co? W czym problem? Wstydzisz się? :P
Ale żeby nie było tak miodowo... Jeden zasadniczy i - tym razem - prawdziwy problem - jak to nosić.
Skłamałbym mówiąc, że nie ma problemu - bo jest. Oczywiście można sobie kupić/uszyć pokrowiec na taba, jednak noszenie go w ręku nie jest tym o czym większość ludzi marzy od dziecka.
Tu niestety trzeba już mieć jakieś "nosidełko" - np. plecaczek czy saszetka typu "pederastka".
Ja zawsze targam ze sobą mały laptopowy plecak więc dla mnie problem niejako nie istnieje, jednak sporo ludzi nie lubi tego typu obciążników. No i tu jest problem. W sumie można zadowolić się urządzeniem 7-calowym - mniejsze urządzenie, mniejszy problem... Co kto lubi.
Hmmmm... Nooo... W przypadku tabletu Samsunga można się jeszcze czepić płynności działania, która co wybredniejszym może się wydać deko niewystarczająca... No haczy czasami ten interfejs... nie ma co ściemniać. Jednak podpowiem, że Tegra2 ładnie kręci się do 1.4 GHz...

Na koniec dodam, że tablet (subiektywnie) bardzo dobrze się sprawuje w czasie moich dalszych wyjazdów poza "rejon zakwaterowania" i z powodzeniem zastępuje mi bez mała 3-kilogramowego laptopa (18" - swoje waży a i w walizce zajmuje sporo...) - tak i podczas kilkugodzinnej drogi jak i np. w hotelu. Czyż nie bardziej komfortowo jest używać taba niż fona czy laptopa w pociągu czy samochodzie?

Poza tym, po dobraniu kilku dodatkowych programów (np. CAD) z powodzeniem używam go jako zwykłe i podręczne narzędzie robocze - zamiast mazać po kartce wszystko pakuję do programów...
Na sam koniec maleńki słodzik w postaci porównania wielkości ekranów różnych urządzeń: telefon, tablet 7", tablet 10"
Za screena dziękuję portalowi pclab.plYhmmmm... A teraz pomyśl...
Jeśli czegoś nie wiesz lub nie jesteś pewien to zapytaj - odpowiem lub uzupełnię tekst.
Jeśli "wiesz już wszystko" to Ty mi odpowiedz: Dlaczego nie lubisz Taba?
