Mnie to nie przeszkadza tak że nie mogę z tym żyć, po prostu nie mogę poszpanować dzwonkiem...

Żart OFC, chodzi o to że czasem jak dzwoni jeszcze cicho, odbieram (szybka ręka rewolwerowca

) i przy przykładaniu do ucha czasem nie zdąży się dzwonek wyłączyć, a ja czekam coby sobie uszu nie popsuć, tym samym rozmówca czeka aż ja się odezwę
