Autor Wątek: Odchudzamy ROM (SystemApp Remover, czyli chirurgia estetyczna Androida)  (Przeczytany 5579 razy)

Offline Wall-E

  • Core
  • *****
  • Podziękowań: 118
  • Nokia Lumia 1520 | Colorovo CityTab Supreme 10.1
Preferencji co do ROMów (modyfikowanych czy stockowych) jest tyle, co ich użytkowników...
Modyfikowanych ROMów jest tyle co kucharzy je strugających...
Oryginalnych (stockowych) ROMów jest tyle co producentów urządzeń...

I weź tu człowieku spróbuj wprowadzić jakiś ład i porządek... Więcej powiem... Jako kucharz spróbuj zrobić takiego customa, który całkowicie zadowoli każdego użytkownika. Jako producent sprzętu spróbuj zrobić takiego stocka, który będzie się cieszył uznaniem wszystkich użytkowników. Jako użytkownik spróbuj znaleźć takiego customa lub stocka, który całkowicie spełni Twoje oczekiwania...
Qrde... No nie da się. Wiem co mówię :p

OK, ale do rzeczy.

Na wstępie umówmy się co do jednej rzeczy. Nie będziemy tutaj tuningowali ROMu - sensu stricte tuning ROMu to historia godna książki a nie jednego posta na forum.
Tu powiemy sobie jak w sposób lekki, łatwy i przyjemny - a co ważniejsze bezpieczny, pozbyć się z naszego ROMu balastu nadmiarowych śmieci - funkcji, aplikacji etc.

Generalnie nie ma dla użytkownika jednej uniwersalnej metody dostosowania ROMu do swoich własnych potrzeb i preferencji. "Jednej uniwersalnej" - a co ważniejsze - łatwej i bezpiecznej.
Aby nie być gołosłownym, przytoczę tutaj dwie popularne i ogólnie stosowane metody odchudzania posiadanego ROMu.

Pierwszą z nich jest:

- Wiwisekcja (definicja za Wikipedią: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wiwisekcja ), czyli operacja na żywym organizmie.

Polega to, ni mniej ni więcej, na wyżynaniu bebechów naszego działającego (żyjącego) ROMu za pomocą programu (najczęściej) RootExplorer.

Zalety:
- Można ją stosować tak do romów modyfikowanych jak i stockowych.
- Niezaprzeczalna skuteczność.

Wady:
- Metoda skuteczna, a i owszem, nawet bardzo skuteczna - wyrżnąć można dosłownie wszystko. Jednak moim zdaniem można ją przyrównać do ciachania na oślep piłą mechaniczną lub dużo subtelniejszej aczkolwiek dającej podobny efekt metody "skalpelowego chybił-trafił".
Jakby tego nie nazwać, metoda ta - w przypadku mniej doświadczonego chirurga - częściej prowadzi do permanentnego zgonu operowanego pacjenta niż do jego uleczenia.
- W przypadku romów stockowych (odex) należy myśleć i kojarzyć.
- Wymaga myślenia.

Druga metoda to:

- Operacje na zarodkach

Nie, nie... żadne aborcje i żadne in-vitro...
Co prawda metoda polega na wyżynaniu organów z już poczętego ROMu, jednak nie ma to nic wspólnego z ogólnie rozumianą "ochroną życia napoczętego" - co by nie być wbrew ogólniej linii jedynie słusznej partii.

Chodzi tutaj o usuwanie niepotrzebnych aplikacji/funkcji z produktu bazowego jakim jest plik zawierający ROM modyfikowany (najczęściej plik *.zip).
Wystarczy otworzyć plik customROMu w WinRarze lub 7zip-pie, dostać się do folderu /system/app i/lub /data/app i pousuwać pewne organy licząc, że nasza ingerencja nie zabije "życia już napoczętego" - w sensie, ROMu.

Zalety:
- Skuteczność - organ zostaje usunięty z przysłowiowymi "korzeniami" (no... prawie).
- W przypadku powodzenia operacji mamy materiał genetyczny dający się klonować w każdym miejscu i czasie.
- W przypadku niepowodzenia otrzymujemy: w najlepszym przypadku odmowę współpracy przez Recovery co nie skutkuje praktycznie niczym negatywnym - podobnie jak nieudane zapłodnienie (hehe) - i po restarcie urządzenia wracamy do "starego" ROMu, w najgorszym przypadku doświadczamy tzw. ciąży urojonej (bootloop) - jednak mając bakap naszego wychowanka w kilka minut wracamy do stanu poprzedniego.

Wady:
- Nieobliczalność metody - było nie było... rżniemy na ślepo.
- Brak wiedzy o "wewnętrznych powiązaniach" usuwanych organów może spowodować konieczność niszczenia zarodków.
- Wymaga wiedzy - który organ do czego służy.
- Wymaga myślenia.

No... to tyle jeśli chodzi o ogólnie znane możliwości początkującego chirurga-ginekologa.

W tym miejscu pozwolę sobie zaproponować jeszcze jedną metodę.
Co prawda bardzo blisko jej do wiwisekcji, jednak zamiast młotka, mesla, dłuta i nożyka do tapet użyjemy tutaj narzędzia doskonalszego, dużo bardziej wysublimowanego i dokładniejszego.

SystemApp Remover [klik w nazwę] - bo o nim tutaj mowa, pozwala nam na skuteczne - a co ważne - bezpieczne dla nas samych - zoperowanie naszego potencjalnego pacjenta. Wszak odszkodowania za błędy lekarskie to nie w kij dmuchał...
Program do swojego prawidłowego działania nie wymaga wiele. Root systemu jak i obecny w systemie BusyBox to elementy praktycznie niezbędne nawet dla Androidowego laika - tak więc zakładam, że są obecne u każdego szanującego się Androidowca (Androidziarza?)...

(Nabywamy za 3 zeta z groszami), pobieramy, instalujemy...

Pierwszą czynnością jaką wykonujemy PRZED użyciem programu to zabezpieczenie naszego materiału genetycznego - krótko mówiąc robimy backup ROMu - tak na wszelki wypadek. Metoda backupu dowolna - ja preferuję użycie Recovery bo zawsze jest niezawodne. Kopie robione za pomocą CWM z poziomu aplikacji czasami lubią uskuteczniać hopsztosy podczas przywracania kopii - osobiście nie rydzykuję tej metody.

Mając już zabezpieczone w ciekłym azocie ważne dla nas DNA, uruchamiamy program...


Narzędzia, które nas interesują TU i TERAZ to przycisk "System Apps" - na dole ekranu. Reszta - póki co - interesuje nas mniej niż średnio.

Tapiemy ten właśnie guziol i otrzymujemy to, co na poniższym obrazku...


... czyli listę aplikacji, które powszechnie uważa się za systemowe.

Nadal kroimy na żywca !! - już słyszę te głosy "zielonych" i zwolenników eutanazji...
Owszem, kroimy na żywca, ale w tym miejscu wołamy naszego nieocenionego anestezjologa klikając opcję: "Assist is Off" w panelu opcji wywołanym za pomocą (przynajmniej w SGS II) dotykowym przyciskiem opcji urządzenia - ten po lewej stronie "Home"...


... i nie ma tutaj, że "NFZ nie refunduje" albo, że "się limity wyczerpały" - ten anestezjolog "ma powołanie" i pracuje w "spółdzielni" tak więc jest na każde nasze zawołanie (deko się zrymowało, ale to tylko przypadkiem) - w sumie płacisz to wymagasz :p

Tak więc szpryca z Pavulonem w dupala i mamy...


... całkowite "znieczulenie" pacjenta.
Zasada jest prosta:
- Elementy oznaczone na czerwono są krytyczne dla systemu i lepiej ich nie dotykać,
- Elementy oznaczone na żółto/rapomańczowo (nazwa koloru do własnej oceny) są ważne dla systemu i ich usunięcie może (ale nie musi) wpłynąć na stabilność systemu,
- Elementy oznaczone na zielono to organy ze swojej natury zbędne i można po nich chlastać skalpelem do woli.

Na początek zajmy się tylko organami zbędnymi i nadmiarowymi...
Aby takowy organ usunąć wystarczy na nim tapnąć (kliknąć paluchem). W przeciwieństwie do innych - wcześniej opisanych metod - tutaj dostajemy mini-tutorial pt. "Co mogę chcieć zrobić" - tak jak na poniższym obrazku:


Co prawda nasz anestezjolog może i ma duże powołanie, jednak problem z werbalizowaniem swoich myśli ma jeszcze większy. Opcje - a dokładnie ich wyświetlona kolejność - nijak się ma do praktycznego zastosowania.
Wyręczając naszego medyka, pozwolę sobie na własną propozycję kolejności użycia opcji (wg. tego co na obazku):
1. Backup - robi kopię zapasową (popularnie zwaną: bakap) danego elementu. Potencjalne wycinane organy lądują w: [IntSD]\SystemAppBackup...
2. Disable - ponoć pozwala to na bieżące wyłączenie aplikacji jednak często nie daje to żadnego efektu - jednak warto spróbować.
3. Clear data - czyści wszystkie śmieci tworzone prze aplikację podczas jej pracy - podobna opcja jest w systemowym panelu deinstalacji.
4. Uninstall - ostateczne cięcie i pozbycie się danego organu z organizmu pacjenta.

Dla całkowitego ogarnięcia sytuacji dodam kilka słów wyjaśnienia...
Na powyższym skrinie widać napis: "Backup : Not found"... co oznacza, że dana aplikacja nie posiada aktualnie swojej kopii zrobionej przez rzeczony program - brak jej kopii w ww. folderze.

To właściwie tyle jeśli chodzi o zubożanie pacjenta o jego organy wewnętrzne.
Metoda nie wymaga przesadnego myślenia bo sam program podpowiada co można usunąć a czego lepiej nie ruszać - generalnie ja mu wierzę.

Na koniec kilka uwag natury osobistej...
- Warto robić kopie wyżynanych elementów. Bardzo często ten właśnie bakap jest jedyną możliwą drogą przywrócenia usuniętej apk-i.
- Warto wierzyć "temu programu" w jego ocenie aplikacji - generalnie jest trafna.

Zalety:
- Skuteczność.
- Przejrzystość.
- Klikalność.
- Myśli za użytkownika - odex/deodex... bez różnicy. On sam wie co usunąć.
- Myśli za użytkownika - kolorystycznie separuje elementy krytyczne dla systemu od tych mniej ważnych.

Wady:
- Nie jest odporny na zachciewajki użytkownika - usunie co się mu każe.
- Tylko dla romów działających na urządzeniu.

No to tyle...
Siostro !! Igła i nitka... Zaszywamy pacjenta.
« Ostatnia zmiana: Niedziela, 08 Lipiec 2012, 21:25 wysłana przez Wall-E »

Offline may

  • Administrator
  • Core
  • *****
  • Podziękowań: 109
  • HTC One, Samsung GT P7500
Odp: Odchudzamy ROM (SystemApp Remover, czyli chirurgia estetyczna Androida)
« Odpowiedź #1 dnia: Niedziela, 08 Lipiec 2012, 19:41 »
Poradnik niewątpliwie pożyteczny.
Słabo się jednak sprawdzi przy częstej zmianie/aktualizacjach ROMu.
Z tego powodu preferuję operację na zarodkach. Tym bardziej, że zazwyczaj, jak już znajdę właściwy ROM, to trzymam się jednego szefa. Tworzę sobie wtedy skrypt..batch, który w każdym następnym wydaniu ROMu robi w nim odpowiadający mi bałagan, jednym kliknięciem odejmując i dodając co mi potrzebne, bez konieczności żmudnego grzebania w ZIPie.
« Ostatnia zmiana: Niedziela, 08 Lipiec 2012, 19:56 wysłana przez may »


Offline mobi

  • Administrator
  • Core
  • *****
  • Podziękowań: 351
  • Wizard/HD2/Kaiser/SGS3/HTC E8/HTC 10/Xiaomi MiA1
Odp: Odchudzamy ROM (SystemApp Remover, czyli chirurgia estetyczna Androida)
« Odpowiedź #2 dnia: Niedziela, 08 Lipiec 2012, 20:19 »
Ja tez działam na zarodkach, szczególnie, że nie lubię przechodzić całej procedury nowego romu, staram się ustawiać to przed wgraniem a resztę wywalam jako zbędny balast.
Mona by tu uzupełnić bardzo dobry wpis Łoliego o takie elementy ode mnie +

Co robię na wstępie
Usuwam z katalogu \system\app\ te aplikacje, które nie są mi do niczego potrzebne
zaś w pliku build.prop zmieniam na pl
ro.product.locale.language=pl
ro.product.locale.region=PL

wywalam animację bootloadera, która mieści się w \system\media\ na swoją
w tym samym katalogu ale w audio, można pozmieniać dźwięki

w \system\etc\init.d\ mozna dodać swoje scrypty
« Ostatnia zmiana: Niedziela, 08 Lipiec 2012, 20:55 wysłana przez mobi »


Offline Wall-E

  • Core
  • *****
  • Podziękowań: 118
  • Nokia Lumia 1520 | Colorovo CityTab Supreme 10.1
Odp: Odchudzamy ROM (SystemApp Remover, czyli chirurgia estetyczna Androida)
« Odpowiedź #3 dnia: Niedziela, 08 Lipiec 2012, 20:36 »
Tekst jako taki był w swoim założeniu kierowany do ludzi takich jak ja:
- Umiejących zaromować customem albo stockiem
- Nielubiących babrać się w tzw. strukturze...

Ot, sposób lekki, łatwy i przyjemny dla osób romujących różnymi typami romów (co się dobrego nawinie pod rękę) a którym nie pasuje posiadanie takiego np. Pulse, SNSowych gówien czy innego widżeta niusowego.

Owszem, nawet tym programem można dokonać całkowitej aborcji życia z danego ROMu, jednak ja go odbieram jako narzędzie służące bardziej do robienia zabiegów kosmetycznych (typu botox czy zniwelowanie cellulitu) niż do operacji całkowitego przeszczepienia cycków czy innych atrybutów tego i owego.
Romuję, paczam, konstatuję czego nie chcę, wywalam programem... Ot i cała tajemnica :)
« Ostatnia zmiana: Niedziela, 08 Lipiec 2012, 20:56 wysłana przez Wall-E »

Offline mobi

  • Administrator
  • Core
  • *****
  • Podziękowań: 351
  • Wizard/HD2/Kaiser/SGS3/HTC E8/HTC 10/Xiaomi MiA1
Odp: Odchudzamy ROM (SystemApp Remover, czyli chirurgia estetyczna Androida)
« Odpowiedź #4 dnia: Niedziela, 08 Lipiec 2012, 20:55 »
Dodałem do swojego postu kilka porad.


Offline Wall-E

  • Core
  • *****
  • Podziękowań: 118
  • Nokia Lumia 1520 | Colorovo CityTab Supreme 10.1
Odp: Odchudzamy ROM (SystemApp Remover, czyli chirurgia estetyczna Androida)
« Odpowiedź #5 dnia: Niedziela, 08 Lipiec 2012, 21:07 »
Usuwam z katalogu \system\app\ te aplikacje, które nie są mi do niczego potrzebne

O tym wspomniałem w swoim tekście.
Metoda, owszem, najskuteczniejsza z możliwych. Nawet próbowałem ją często stosować w odniesieniu do romów modyfikowanych. Jednak kilka razy trafiłem na zonk w postaci "duchów" (resztek skrótów) na ektanie TouchWiza (Samsung). Raz zdarzył mi się nawet bootloop po usunięciu kilku oczywistych śmieci typu wymienione wcześniej Pulse.
Tak więc ta metoda nie jest, moim zdaniem, aż tak oczywista dla nooba jakby się zdawało. Jednak przyjmijmy, że mam małe pojęcie w tym zakresie i sam mogłem przy okazji cóś zbroić w romie.
Ponadto posiada jedną zasadniczą wadę - nie da się jej użyć w stosunku do ROMów stockowych.

zaś w pliku build.prop zmieniam na pl
ro.product.locale.language=pl
ro.product.locale.region=PL

wywalam animację bootloadera, która mieści się w \system\media\ na swoją
w tym samym katalogu ale w audio, można pozmieniać dźwięki

Tu już wkraczamy na ścieżkę stricte tuningu romu, którą świadomie ominąłem - ten temat zasługuje na osobny wątek a nie tylko na wspomnienie przy okazji opisu "jakiejś" apki.

w \system\etc\init.d\ mozna dodać swoje scrypty

Zważ, że nie każdy custom ma zaimplementowaną obsługę init.d - wbrew pozorom nie jest to jakiś ogólnie przyjęty "kuchenny standard". Tak więc samo dodanie skryptów na wiele się nie zda - dosyć często.
« Ostatnia zmiana: Niedziela, 08 Lipiec 2012, 21:35 wysłana przez Wall-E »

Offline mobi

  • Administrator
  • Core
  • *****
  • Podziękowań: 351
  • Wizard/HD2/Kaiser/SGS3/HTC E8/HTC 10/Xiaomi MiA1
Odp: Odchudzamy ROM (SystemApp Remover, czyli chirurgia estetyczna Androida)
« Odpowiedź #6 dnia: Niedziela, 08 Lipiec 2012, 22:00 »
Nie odnosiłem się do customów czy stocków, opisałem, co sam najczęściej robię, jak komuś się przyda, to ok.

Offline Wall-E

  • Core
  • *****
  • Podziękowań: 118
  • Nokia Lumia 1520 | Colorovo CityTab Supreme 10.1
Odp: Odchudzamy ROM (SystemApp Remover, czyli chirurgia estetyczna Androida)
« Odpowiedź #7 dnia: Niedziela, 08 Lipiec 2012, 22:41 »
Oczywiście, że się przyda - w to nie wątpię. :)

Nie mniej muszę wspomnieć, że osobiście nie jestem zwolennikiem zakopywania ważnych i użytecznych informacji w wątkach traktujących o ... hmmm... pierdołach?
Bo czymże jest info o usuwaniu z systemu jakiejś apki za pomocą "małpiego" programu w porównaniu z informacjami o init.d czy o modyfikacjach pliku build.prop... IMO, jest pierdołą.
Uważam, że takie informacje powinny mieć swoje własne, dobrze i jednoznacznie nazwane wątki/wątek. Ja wiem, że tego info jest wszędzie cała masa, w bród i dostatek... Jednak "wszędzie" jest to upychane na podobnej zasadzie - post tutaj, post tam, post w tym wątku, post w tamtym dziale... Wszystko - jak to się mówi - przy okazji czegoś tam...  >:(
Właśnie dlatego pozwoliłem sobie na powyższe uwagi i właśnie dlatego unikałem rozwijania tych kwestii w swoim poscie.
« Ostatnia zmiana: Niedziela, 08 Lipiec 2012, 22:46 wysłana przez Wall-E »

Offline utak3r

  • Global Moderator
  • Core
  • *****
  • Podziękowań: 140
  • Samsung Note 4
Odp: Odchudzamy ROM (SystemApp Remover, czyli chirurgia estetyczna Androida)
« Odpowiedź #8 dnia: Poniedziałek, 17 Czerwiec 2013, 00:25 »
Garść info dla tych, którzy chcą jednak ręcznie coś zrobić, np. na stockowym ROMie...

Zacznijmy od tego, że (nawet po roocie) w stockowym ROMie zazwyczaj partycja /sysytem jest podmontowana w trybie read-only, więc trzeba ją przemontować:

# su
# mount -ro remount,rw /system

Wówczas można działać, np.:

# cd /system/app
# rm Yahoonews*

:)
cdn.