Autor Wątek: Palma w kwiatkach - "makolubne" programy na Palm OS  (Przeczytany 3185 razy)

Offline kwieto

  • Moderator
  • Swojak
  • ****
  • Podziękowań: 4
Palma w kwiatkach - "makolubne" programy na Palm OS
« dnia: Niedziela, 19 Sierpień 2007, 18:25 »
Heh, temat za mały na podforum, a chyba zbyt duży na wątek. Jednym z plusów Palm OS'a jest to, że jest to zdecydowanie najbardziej "makolubna" platforma jeśli idzie o urządzenia mobilne. Nie tylko bowiem dysponuje firmowym softem na platformę Mac OS (zarówno X jak i starsze systemy), ale również wiele aplikacji jest przystosowanych do instalacji oraz pracy z Mac OS'em. Kompatybilność z Makiem ułatwia też forma w jakiej są dystrybuowane programy - nie są to pliki "exe", jak np. w przypadku większości softu dostępnego dla Windows Mobile, ale "prc", z łatwością instalujące się za pośrednictwem firmowego HotSync'a.
Poniżej będę rozbudowywał listę (wraz ze skróconymi opisami) tych aplikacji, które dysponują desktopowym softwarem przeznaczonym dla Macintosha, a co najmniej dedykowanymi dla Maka "conduits". Postaram się grupować aplikacje tak, żeby kolejne posty zawierały opis "Makolubnych" aplikacji tego samego typu.

Zapraszam też do opisywania softu który znacie i którego używacie - a który jest również w wersji "Makowej"

dodano: Niedziela, 19 Sierpień 2007, 17:33

Pierwsze o czym wypada napisać to synchronizacja danych.
Co prawda Palm dostarcza własne aplikacje do zarządzania danymi (Palm Desktop) oraz ich wymiany  z Mac OS (Hot Sync), jednak nie jest ona do końca idealna - no i nie pozwala na prostą synchronizację danych z Makowym Addressbook'iem albo iCal'em. Dlatego stworzono szereg aplikacji umilających życie Palm'owcom :")

Pierwszą z nich jest systemowy iSync - dedykowany do synchronizacji mobilnych urządzeń z Mac OS. Wymienia dane z Addressbookiem oraz iCal'em, przy czym niestety nie pozwala na - znany z HotSync'a - wybór "kierunku" synchronizacji (wymiana danych, Palm nadpisuje wszystkie dane na komputerze, komputer nadpisuje wszystkie dane na Palm'ie). W przypadku iSync możliwa jest tylko wzajemna wymiana danych, przy czym pierwszeństwo mają dane zapisane na komputerze. Oznacza to, że w przypadku duplikatów dane zapisane w komputerze zastąpią te, które były w palmtopie. W przypadku starszych OS X'ów (bodaj do Panthery, czyli 10.3) aby uruchomić synchronizację z Palmem należało doinstalować (darmowy) plugin, dostępny na stronach Apple. Nowsza wersja iSync'a, dostępna z Tygrysem (10.4) ma obsługę Palm'ów wbudowaną od razu.

Drugim programem do synchronizacji jest MissingSync. Generalnie jego funkcja jest podobna do tej którą ma iSync, z podobnymi obostrzeniami (niemożność wyboru "kierunku" synchronizacji), ma jednak parę innych, umilających życie dodatków. Po pierwsze całkowicie zastępuje on dostarczanego przez Palm HotSync'a. Używa tych samych "conduits", jednak zbudowany jest na innym "silniku". Dlatego, w przeciwieństwie do HotSync, oprócz USB dostępna jest synchronizacja z komputerem przez bluetooth oraz przez sieć. Pozwala też na proste szarowanie internetu do Palma, umożliwia odczyt przez komputer karty pamięci włożonej do palmtopa (niestety działa tylko na komputerach z zainstalowanym MissingSync'iem) oraz synchronizację czasu z czasem desktopowego komputera.
Oczywiście działa tu również znany z HotSync'a menedżer "conduits", przy czym MissingSync ma własną aplikacje do odczytu zsynchronizowanych z palmtopem Notatek. Słowem - zbędne staje się korzystanie z programu Palm Desktop.
Aplikacja poza tym oferuje też opcję sklepu internetowego, gdzie można nabyć na swojego Palma programy, oraz synchronizację palmtopa z iTunes (zapisuje na kartę pamięci utwory z wybranych playlist stworzonych w iTunes) oraz z iPhoto (podobnie jak w iTunes - synchronizuje wybrane "albumy")
Najnowsza wersja, szósta, zawiera dodatkową obsługę filmów - import filmików nagranych przez Treo, oraz eksport (wraz z odpowiednim przekodowaniem) filmów z komputera tak, by bezboleśnie otwierały się za pomocą systemowej Palm'owej aplikacji (Media). Dodano też obsługę wiadomości SMS (dla Treo) oraz logu telefonów (również dla Treo)
MissingSync jest dość drogi jak na "synchronizator" (40 USD) jednak biorąc pod uwagę ilość opcji, będą to dobrze wydane pieniądze.

Istnieje również freeware'owy synchronizator, którego nazwy niestety nie pamiętam - postaram się zaktualizować dane w ostatnim czasie.

Ostatnią sprawą jeśli idzie o synchronizację jest kwestia polskich literek. OS X koduje litery w Unicode, którego z kolei Palm nie obsługuje. Dlatego jeśli używamy polskich fontów, może okazać się że po synchronizacji z palmtopem pojawią się w nim "krzaczki" - nawet jeśli zainstalowany jest tam program dodający obsługę polskich znaków. Podobnie może być w drugą stronę, czyli polskie litery, czytelne na Palmie, na Maku objawiają się w postaci "krzaków". W skrajnym przypadku zamiast np. imienia Łukasz, może pojawić się komunikat "string unprintable", czego przyczyną są również polskie literki.
Z pomocą przychodzi tu czeski program o nazwie "Palm Encoding Setup", który odpowiada za konwersję między unicodem, a wybranym przez nas formatem (do dyspozycji jest szereg formatów, między innymi "środkowoeuropejski - ISO", cyrylica, i tym podobne). Program działa prościutko - wybieramy format kodowania ustawiony na Palmie i klikamy "zapisz" (soft jest spolszczony). Niestety program jest płatny, ale koszt nie jest zbyt duży - 12 USD
« Ostatnia zmiana: Poniedziałek, 20 Sierpień 2007, 10:04 wysłana przez kwieto »

Offline kwieto

  • Moderator
  • Swojak
  • ****
  • Podziękowań: 4
Odp: Palma w kwiatkach - "makolubne" programy na Palm OS
« Odpowiedź #1 dnia: Poniedziałek, 20 Sierpień 2007, 10:02 »
N-tak, automatyczne łączenie postów zadziałało :"P

Następna sekcja - programy do nawigacji. Tu króluje bezsprzecznie TomTom - po pierwsze dlatego że jest to jedyny powszechny program do nawigacji z routingiem dostępny na Palm OS (jest jeszcze ViaMichelin czy inne takie "wynalazki", których nigdy nie widziałem na oczy, albo soft z mapami jedynie dla USA). Po drugie, jest "przyjazny" dla Macintosha, choć w różny sposób zależnie od wersji.

TomTom Navigator 5 działa na zasadzie "conduit'a" który współpracuje z Makowym installerem. Podczas instalacji wybieramy element który chcemy zainstalować (program, głosy, mapy), a następnie przeprowadzamy standardową synchronizację danych (HotSync) podczas której wybrane komponenty instalowane są na Palmie lub karcie pamięci. Tu mała uwaga - starsze wersje makowego programu instalacyjnego dla TTN 5 miały błąd, który sprawiał że instalował się pecetowy conduit. Wystarczyło go podmienić na wersję dla Mac OS (do ściągnięcia z sieci) aby całość zaczęła działać prawidłowo.

TomTom Navigator 6
przychodzi natomiast z aplikacją dedykowaną do zarządzania nim, nazwaną TomTom Home. Aplikacja ta nie korzysta już z HotSync'a, natomiast komunikuje się z kartą włożoną w czytnik pamięci. Oznacza to, że aby aplikacja Home mogła poprawnie działać, należy wyposażyć się w czytnik kart pamięci, albo program umożliwiający odczyt kart włożonych do Palma (np. CardReader lub CardExport II) Plusem aplikacji Home jest możliwość automatycznego pobierania aktualizacji oraz dostęp do internetowego sklepu TomTom'a.


Jeśli idzie o nawigację rastrową (mapy skanowane), zadatki na "makolubny" program ma aplikacja PathAway. Piszę "zadatki", gdyż w chwili obecnej istnieje jedynie beta aplikacji do tworzenia map dla PathAway (program Map Manager), która póki co funkcjonuje dość średnio.
Instalację samego PathAway'a na palmtopie należy przeprowadzać ręcznie, instalując wybrane pliki prc do palmtopa. Instalator "z prawdziwego zdarzenia" istnieje jedynie dla Windows.

forum.mobione.pl - Android - Windows mobile - modyfikacje

Odp: Palma w kwiatkach - "makolubne" programy na Palm OS
« Odpowiedź #1 dnia: Poniedziałek, 20 Sierpień 2007, 10:02 »