Autor Wątek: Measy Air Mouse RC11 - Zdalny sterownik dla urządzeń komputerowych  (Przeczytany 5074 razy)

Offline Wall-E

  • Core
  • *****
  • Podziękowań: 118
  • Nokia Lumia 1520 | Colorovo CityTab Supreme 10.1
Measy Air Mouse RC11 - Zdalny sterownik dla urządzeń komputerowych
« dnia: Niedziela, 03 Marzec 2013, 17:41 »
Zacznijmy od tego, że na rynku jest cała masa bezprzewodowych sterowników różnej maści, koloru, wyglądu, funkcjonalności i ceny... Począwszy od wspomnianych wcześniej pilotów z czterema przyciskami za 5 zet a na klawiaturach typu "kombajn multimedialny" w cenie set-złotych kończąc.

Heh... Chyba trochę źle zacząłem... W sumie to nie jest GPW i nie ma co licytować akcji konkretnej firmy czy produktu... Ale niech ten wstęp zostanie - niczemu on nie szkodzi a zwiększa objętość posta :p.


No tak... Planując zakup urządzenia Mini PC (iMito w moim przypadku) byłem na tyle przebiegły by zawczasu nieco o nim poczytać. Przyniosło to taki skutek, iż nabyłem niezbędnej wiedzy dotyczącej konieczności posiadania osobnego urządzenia, którym da się sterować moim iMietkiem.
Owszem, był to problem, ale tylko do momentu znalezienia przeze mnie aukcji na alledrogo, gdzie pożądany przeze mnie "pececik" był oferowany w komplecie z takim właśnie zewnętrznym sterownikiem. Ów sterownik znałem już z wielu wcześniej oglądanych i czytanych recenzji urządzeń Mini PC...

"Komplet" nabyłem...


"Air Mouse" czyli: mysz powietrzna... Nazwa w sumie śmieszna, ale taka jest i nie mam na nią wpływu. Nie mniej sam sens tego określenia nie jest do końca taki figlarny jak by mógł się wydawać.

Jako ciekawostkę dodam, że opisane poniżej urządzenie działa tak samo sprawnie z Androidem jak i z Windowsem przez co można go używać również z laptopem czy PCtem.

Ale do konkretów...



Stan posiadania...


Myszopodobne urządzenie opakowane jest dosyć skromnie - w folię bombelkową i pudełko z cienkiego kartonu... A ło takie jak poniżej:


W zestawie jest sterownik zawierający schowany w brzuszku bezprzewodowy pipsztalung USB oraz kartka robiąca za manual.

Na poniższych screenach widać urządzenie jako takie. Na górnym zdjęciu widok od góry i od dołu. Na dolnym widać wnętrze urządzenia po zdjęciu dolnej pokrywy.




Jak da się zauważyć jest tu widoczny owy bezprzewodowy dżingiel oraz gniazdo na 3 baterie 1,5V AAA ("małe paluszki") - baterii w zestawie niestety nie ma.

Samo urządzenie jest wielkości (tak obrazowo) pilota do wypasionego telewizora a i przycisków ma również porównywalną ilość. Choć mój pilot do TV Samsunga jest nieco większy... :p

Poniżej ogólne proporcje urządzenia.




Urządzenie jest wyraźnie cięższe od przeciętnego pilota TV - jeśli to dla kogoś ważne.



Funkcje urządzenia...


Część robocza urządzenia - znaczy ta w którą będzie się klikać - wygląda tak:


Funkcjonalność przycisków została podzielona na bloki:


Jak widać, klawiatura QWERTY została podzielona na dwa bloki w sposób przystosowany do obsługi jej kciukami. Dodatkowo lewy blok posiada przycisk symulujący działanie klawiszy strzałek pełnowymiarowej klawiatury.
Górny rząd klawiatury to dwu-funkcyjne klawisze F... od F1 do F12. Ich podstawową funkcją są zadania przedstawione przez obrazki w dolnej części przycisków, używając przycisku "Shift" można dobrać się do funkcji ukrytych pod literkami F (głównie dla Windows).
Dodać tu jeszcze należy obecność przycisku "Power" - ten czerwony po lewej - który pozwala na wyłączenie sterowanego urządzenia.

Pomiędzy blokami klawiatury znajduje się trzy-funkcyjny przycisk pozwalający używać urządzenie jako mysz.


Funkcję myszy aktywuje się poprzez naciśnięcie-i-trzymanie środkowej części przycisku (zielonego robocika) - wtedy można sterować kursorem na ekranie monitora/TV. Działa to tak jak laserowy wskaźnik - machamy urządzeniem a kursor jeździ po ekranie. Puszczenie przycisku automatycznie dezaktywuje sterowanie kursorem.

Lewa i prawa część przycisku swoją funkcjonalność mają opisane w postaci obrazków:
- Lewa część to kliknięcie lewym przyciskiem myszy
- Prawa część to kliknięcie prawym przyciskiem myszy (dla Windows) lub funkcja cofnij (dla Androida)



Wygoda i sposoby użytkowania...


Urządzenia używa się w dwóch trybach:

Myszy


Klawiatury


Obu trybów nie da się używać jednocześnie i za każdym razem trzeba naszego "pilota" sobie w łapce przekręcić. W tym miejscu bardziej funkcjonalny wydaje się nowszy model urządzenia RC12, który posiada mini touchpad zamiast zespolonego przycisku trybu myszy.


Tryb klawiatury

Szczerze powiem, że wygoda używania klawiatury jest raczej średnia - niemniej akceptowalna - i wymaga pewnej wprawy. Jak na przeznaczenie do użytkowania kciukami, przyciski wydają mi się odrobinę za małe, ale odrobinę sytuację ratują tutaj spore odstępy pomiędzy klawiszami. Nie zmienia to jednak faktu, że samo użytkowanie klawiatury mogło by być wygodniejsze.

Klawisze wymagają zdecydowanego nacisku a fakt ich wciśnięcia czuć i słychać jako lekkie "pyknięcie".

Układ klawiatury jako, że został zredukowany do minimum, posiada tylko jeden zestaw przycisków Control i Alt. Fakt ten jest ważny dla nas jako użytkowników znaków diakrytycznych. Jednak mocno zdziwi się ten, kto będzie chciał uzyskać polskie "ogonki" z użyciem obecnego na klawiaturze Alt-a - ten akurat jest "lewym Alt-em", czyli dla nas nieprzydatnym w kwesti "ogonków"...
Dosyć długo szukałem sposobu na używanie znaków polskiej klawiatury, ale w końcu znalazłem - efekt "prawego Alt-a" można uzyskać przez jednoczesne wciśnięcie Control+Alt... Rozwiązanie tak samo skuteczne jak niewygodne.
Skuteczne, bo daje zamierzony efekt. Niewygodne, bo do wytworzenia literek ą, ć, ę, ś, ż, ź (czyli tych z lewego bloku klawiatury) wymagane jest użycie drugiej łapki w tym samym bloku klawiatury. A jeszcze dochodzi tutaj potencjalny Shift (również po lewej stronie) dla wielkich liter. Czyli co... trzecia ręka?
Aha... Z nieznanych mi przyczyn nie da się uzyskać literki ń - kombinacja Control+Alt+n uruchamia różne rzeczy (np. plajera na laptopie), ale nie daje literki ń.

Jest jeszcze jedna rzecz, która może być nieco upierdliwa... Od czasu do czasu, mocno wciśnięty klawisz - szczególnie jeśli został wciśnięty bardziej z boku a nie centralnie - lubi pozostawać w pozycji wciśniętej jednym bokiem. Jedna krawędź przycisku włazi pod krawędź otworu i tak to zostaje...


Tryb myszy

Tak jak pisałem wcześniej, jest tutaj duże podobieństwo do wskaźnika laserowego. Owszem, podobieństwo jest duże, ale nie całkowite. O ile znacznik laserowy jest niejako "na twardo" związany z nadajnikiem (poprzez promień) i można tutaj mówić o precyzji ruchów i położenia znacznika w stosunku do nadajnika, o tyle w przypadku AirMousa sprawa wygląda nieco inaczej, rzekłbym - odwrotnie.
W tym przypadku wymagana jest odrobina wprawy i wyczucia w sterowaniu kursorem... Mnie niejednokrotnie się zdarzało, że kursor znajdował się w połowie wysokości ekranu a moja mysz była już skierowana prosto w sufit... No cóż... żyroskop zamontowany w urządzeniu nie jest przesadnie dokładny.
Z tego wynika, że to my musimy myszą pilnować pozycji kursora na ekranie i zasadniczo wskazane jest "celowanie" sterownikiem w kursor. W takim przypadku sterowanie będzie najefektywniejsze.

Ogólna dokładność kursora jest zadowalająca. Do prędkości przemieszczania się tegoż też nie ma się co za bardzo czepiać - tym bardziej, że jest to wartość do własnoręcznego ustawienia tak i w Windowsie jak i w Androidzie.

Pewną niewygodą jest tutaj sposób używania "zintegrowanego" przycisku trybu myszy...
Chodzi o to, że używając pojedynczych "przycisków" tego kompletu nie będziemy w stanie wykonać manewru typu przesunięcie obiektu po pulpicie. Jak wiadomo w normalnej myszy trzymamy lewy klawisz i kursorem "ciągniemy" obiekt... Tutaj taka operacja wymaga jednoczesnego naciśnięcia i przytrzymania dwóch "przycisków" z kompletu - środkowego (aktywacja funkcji myszy) i lewego ("lewoklik"). Można tego dokonać używając:
- dwóch palców (każdy palec dla osobnego przycisku) - średnio wygodne ale precyzyjne,
- jednego palca (nacisk pomiędzy częścią środkową i lewą) - wygodne, ale średnio precyzyjne i wymaga wprawy.

Jest to o tyle ważne, że tej samej kombinacji "klawiszy" należy użyć do przewijania ekranu.



Podsumowanie...


Bez zbytniego przeciągania...

Urządzenie będzie przydatne dla mniej wymagającego użytkownika. Ktoś wymagający większej wygody użytkowania i funkcjonalności musi niestety zastanowić się nad innym urządzeniem sterującym.
Niestety, to urządzenie nigdy nie będzie w stanie zastąpić zestawu klawiatura i mysz - nawet tych miniaturowych zestawów.
Jednak podkreślić należy, że mimo swoich wad Air Mouse RC11 spełnia swoje zadanie - w mniej lub bardziej wygodny sposób, ale spełnia.

forum.mobione.pl - Android - Windows mobile - modyfikacje

Measy Air Mouse RC11 - Zdalny sterownik dla urządzeń komputerowych
« dnia: Niedziela, 03 Marzec 2013, 17:41 »